Sehun!!!!!- Natala
-Natala!! kochanie -Sehun
urocza delikatna ,bezsumienna,sarkastyczna żmija Na nowo chce, na nowo chcieć to już mały plus czy odnajde w sb siłe na kolejny krok
właśnie tak sie dzieje ale jak to sie stało? lepiej zaczne od początku
Nicola!!!!! Nicola !!! Cholera ... gdzie ona jest ? Dzisiaj miałam się znią pierwszy raz od akończenia roku szkolnego . Zaplanowałyśmy że wybierzemy sie na miasto ,ale tej wairatki dalej nie było.
-Natalka !!!- Nicola podbiegła cała zdyszana
-Gdzie ty byłaś ? Już pół godziny na ciebie tak czekam
-Kurwa .. a jak myślisz czemu mnie nie było?
-znowu mama ?
-a co niby innego ?
-dobra teraz chodź już
Jak to my... oczywiście rozmwaiałyśmy o samych głupotach . Nagle skojarzyłam że przechodzimy koło mojego ulubionego sklepu ( CHIŃCZYKA :)) )
-Ej ...chodź my tutaj proszę ....
-ok przecież i tak miałyśmy zajść do jakiegoś sklepu z odzieżą
-mówiłam ci że cię kocham hmmm...?
-hah nie - Dziewczyna uśmiechnęła się
-Patrz jaka ładna sukienka
-nooo.. widze
-nicola...?
-co?
-widzisz ?
-co?
-No jego ..kurde jaki przystojniak i spogląda tu
-przecież to japończyk
-chińczyk ...
-gdzie on jest ?
-Eee.... tutaj za wami stoję - za mną stał wysoki brunet z lekkim uśmiechem
-aha - nicola
-a tak w ogóle to nie jestem nikim z tych co wymieniłyście , jestem koreańczykiem Lay
-aha..... spoko - Nicola
-A ja Natala ... ty mówisz po polsku?
-jak widać to tak a ty ślicznotko ? jak ci na imie ? -Lay
-do mnie to? - nicola
-a widzisz tu jeszcze jakąś ślicznotke ?
-dzięki - trochę sie zasmuciłam
-sorry to nie tak miało zabrzmieć - Lay
-hahahahaha .....
-A ty z czego sie nicola śmiejesz?
-oooo więc Nicola ładnie ... a moge dostać od ciebie mumer ?
-yyy czemu nie - Nicola podała koreańczkowi swój nr. telefonu
-dzięki , nie długo zadzwonie aha i Natala ...przepraszam cie jeszcze raz , nie chciałem
-okey to pa
-pa dziweczyny
-Natalka ? jesteś na mnie zła ? -Nici
-ja ? a to czemu?
-bo wiesz to twoje marzenie ,mieć chłopaka koreańczyka a ...
-dobra okey rozumiem .. on woli ciebie
-ale...
-nicola wszystko ok
-okey
-Ty to on.... Nata!!!!
-co ? Lay?
-No.....
-to odbierz
Dziewczyna rozmwiała ponad 15 minut , już mnie troche to nudziło, a jak wkurwiało...że to właśnie na nią on poleciał ...ale to przecież ma przyjacióła ... nie moge sie na nią złośćić tylko na niego
-Natka jutro jesteśmy umówione z nim
-my?
-tak sam to zproponował
-na litość mnie wziął
-przestań....polubił cie mówił mi to teraz
-hah no ok
-chodźmu już zaraz mama pomnie przyjedzie
-i po mnie

